Odpowiedzialność cywilna a posiadanie psa

Czy mały, 4 kilowy piesek może wyrządzić szkody, które będą kosztowały właściciela30 000 zł? ⁉️😱

Twój 🐶 nie musi być 40 kilowym „killerem”, żeby doprowadzić Cię do bankructwa. Nie musi warczeć na każdego mijanego przechodnia i pokazywać wielkich kłów. Historia zna przypadki, gdzie nawet malutkie „torebkowe pieski” trochę narozrabialy. A nawet trochę bardzo… 🙊

🧐 Temat ten robi się coraz ważniejszy i głośniejszy – jest coraz więcej wypadków, z których wyciągane są konsekwencje – rzeczywistość prawna się zmienia i musimy jako świadomi i odpowiedzialni właściciele za nią nadążać.

Wiem, że każdy z Was robi wszystko, aby upilnować swojego psa, ale są sytuacje, którym nie jesteśmy w stanie zapobiec, których nie planujemy. Jednak to my ponosimy odpowiedzialność za naszych czworonożnych przyjaciół – również tę finansową, jeśli nasz pupil narozrabia.

O czym mowa? Jakie historie mają miejsce? Ile mogą kosztować właścicieli?

😳podczas spaceru pies przebiegł drogę rowerzyście, który w wyniku gwałtownego hamowania złamał nos i uszkodził dwa zęby,

😳pies uciekł z posesji wspinając się po płocie, wbiegł na ulicę za suczką spacerującą z właścicielką i spowodował stłuczkę trzech samochodów,

😳pies uciekł z posesji przez niezamkniętą bramę – zanim został złapany pogryzł rasowego psa na oczach jego właścicieli,

😳podczas rozmowy właściciela psa z sąsiadem na spacerze, znudzony pies naszczekał na przejeżdżające obok niego na rowerze dziecko – zaskoczone dziecko, przewróciło się i złamało rękę,

😳pies ugryzł przechodnia, który mijał ławkę, na której jego właściciel delektował się poranną gazetą. Pies był przywiązany do poręczy ławki,

😳pies zaatakował listonosza, który wszedł na posesję.

😳podczas wakacyjnego pobytu u znajomych, gdy pies został sam w domu, zniszczył meble gospodarzy.

Aż 60 psów miesięcznie, które trafiają do schronisk, to uciekinierzy z prywatnych posesji…

Jedno ze schronisk powiedziało mi, że średnio miesięcznie wyłapuje 60 uciekinierów, które dały nogę od swoich właścicieli. Co może zrobić pies podczas pobytu na gigancie? 😱

Ogranicza nas tylko wyobraźnia, ale jako właściciele ponosimy za to odpowiedzialność.

Nawet jeśli nasz pies jest oazą spokoju – czasem po prostu może coś go wystraszyć lub zdenerwować i nie jesteśmy w stanie przewidzieć i zapobiec jego reakcji.

Niektóre szkody pies może wyrządzić nawet „bez złej, psiej woli”, po prostu przypadkiem, podczas zabawy.

Intencja jednak nie ma znaczenia – właściciel odpowiada za psa i wszelkie szkody, które wyrządził osobom trzecim.

W ekstremalnych przypadkach mowa tu nie tylko o odszkodowaniu, czyli realnych, policzalnych kosztach naprawienia danej szkody, ale też o zadośćuczynieniu za ból i cierpienie, których nie da się jednoznacznie policzyć – zadośćuczynienie może znacznie przewyższać odszkodowanie.

Dlatego warto mieć OC, które obejmuje szkody wyrządzone przez psa.

Zazwyczaj OC w życiu prywatnym kupowane razem z ubezpieczeniem mieszkania ma część takich szkód w zakresie, jednak zdarza się, że mają one sporo wyłączeń odpowiedzialności.

Ja polecam Wam coś, co jest pisane specjalnie pod posiadanie PSA – Ubezpieczenie to możecie wykupić razem z ubezpieczeniem kosztów leczenia psa, które powstają w wyniku choroby lub wypadku.

Działa ono na terenie Europy, również wtedy, kiedy doszło do rażącego niedbalstwa, czyli np.:

👉kiedy pies bawił się w parku bez smyczy i kagańca,

👉kiedy pies uciekł z posesji, bo właściciel nie zabezpieczył odpowiednio bramy lub ogrodzenia.

Koszt takiego OC zależy od rasy, ale średnio wychodzi on ok 5-13 zł miesięcznie. Zdecydowanie jest to jedno z tańszych ubezpieczeń na rynku polskim.